Jako mama dziecka z zespołem Aspergera i ADHD oraz projektantka wnętrz dla rodzin z dziećmi, mam wyjątkową perspektywę na przestrzeń w której żyjemy. Przez ostatnie lata zebrałam sporo doświadczeń i popełniłam masę błędów wychowawczych. Chcę się z Tobą podzielić kilkoma przemyśleniami bo szczerze mówiąc, sama chciałabym to wszystko wiedzieć wcześniej.
Zespół Aspergera i ADHD – co to właściwie oznacza?
Zespół Aspergera to zaburzenie ze spektrum autyzmu, które wpływa na sposób w jaki dziecko postrzega świat i wchodzi w interakcje z otoczeniem. Dzieci z Aspergerem mogą mieć trudności w rozumieniu emocji innych ludzi, czy wydawać się nieco wycofane albo skoncentrowane na własnych zainteresowaniach. Często potrzebują więcej czasu na przystosowanie się do zasad obowiązujących w miejscach publicznych takich jak szkoła.
ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, jest zaburzeniem, które wpływa na koncentrację, impulsywność i zdolność kontrolowania emocji. Dzieci z ADHD mogą mieć trudności w skupieniu się na jednym zadaniu w danej chwili. Bywają wybuchowe, ruchliwe i niespokojne.
Oba te zaburzenia mogą współwystępować. Z perspektywy mamy i projektantki wnętrz oznacza to, że trzeba stworzyć przestrzeń, która sprzyja koncentracji i zapewnia spokój, a jednocześnie pozwala dziecku wyładować napięcia i uwolnić zgromadzoną energię.
Spokojny rodzic to spokojne dziecko
Kiedy jedziemy na oparach, szybciej tracimy cierpliwość i wybuchamy – a później męczą nas wyrzuty sumienia. Znasz to uczucie? Dlatego już dziś zadbaj o czas dla siebie i rób to co sprawia Ci przyjemność, nawet jeśli to będzie trwało tylko 10 minut dziennie. Liczy się regularne ładowanie baterii. To może być spacer, książka, słuchanie dźwięków ASMR czy ulubionej muzyki.
Korzystaj ze wsparcia – nie bądź „Zosią Samosią”
Wiele z nas się tam spotkało – na grupach wsparcia, w fundacjach, na korytarzu u specjalistów. Poruszające historie i szczere rozmowy z życzliwymi osobami, które rozumieją co przeżywasz – są jak zastrzyk energii. Grupy online czy spotkania na żywo to nieocenione źródło wiedzy i dobrych praktyk. A najważniejsze – przypominają, że nie jesteś sama.
Skup się na rozwiązaniu zamiast na problemie
Nie ma jednego uniwersalnego sposobu, który sprawdzi się w każdej rodzinie. Dlatego warto eksperymentować i znaleźć to, co u Was działa. Oto kilka pomysłów, które sprawdziły się u Nas:
- Karteczki w piórniku – jeśli Twoje dziecko zapomina, co ma zrobić w szkole, spróbuj wkładać krótkie liściki do piórnika, śniadaniówki lub kieszeni. Adaś czasem zapominał o kanapkach albo zajęciach dodatkowych – liściki nadal świetnie działają
- Woda i przekąski zawsze pod ręką – żeby wydłużyć czas spaceru, zabieram wodę i czasem małą przekąskę. Zauważyłam, że Adaś robi się nerwowy, kiedy chce mu się pić, a bidon z wodą to prosty sposób, żeby go uspokoić
- Planery i organizery ścienne – tabelka z tygodniowym planem daje poczucie bezpieczeństwa i ułatwia codzienne zadania, a ja nie muszę odpowiadać po raz setny, co będzie jutro
- Rodzinne rytuały – wyciszający masaż, czytanie przed snem czy niedzielne naleśniki z konfiturą od babci – to rutyna, która pomaga dzieciom poczuć się lepiej, zwłaszcza jeśli mają trudności z adaptacją
- Przyjeżdżaj wcześniej – gdy planujesz wyjście (na przykład urodziny w sali zabaw) to warto być chwilę wcześniej, żeby dać dziecku czas na oswojenie się z nowym miejscem
Akceptacja i zaangażowanie
Pamiętaj, że nie warto kurczowo trzymać się swoich oczekiwań względem dziecka. Zamiast tego ciesz się jego małymi sukcesami. Te chwile, które dla wielu rodziców są „normą” – „Dzień dobry” wypowiedziane wchodząc do sklepu czy samodzielne skorzystanie z toalety – dla Nas mają ogromną wartość. Przestań się izolować. Nie obawiaj się mówić otwarcie o potrzebach i wyzwaniach twojego dziecka. Stały kontakt z nauczycielami i terapeutami pomaga zauważyć postępy i na bieżąco reagować na nowe wyzwania.
Dieta i ruch – wsparcie dla układu nerwowego
Więcej ryb, orzechów, witamina D – to konkretne wsparcie dla mózgu. Skonsultuj się z dietetykiem, który pracuje z dziećmi i zadbaj o codzienny ruch, najlepiej na świeżym powietrzu. To bardzo pomaga rozładować napięcie zgromadzone w ciele w ciągu całego dnia. U nas świetnie sprawdza się: drabinka, huśtawka i zabawy, które stymulują czucie głębokie, takie jak łaskotki, turlanie czy „samolocik”.
Podsumowanie
Rodzicielstwo wymaga cierpliwości, zrozumienia i otwartości na szukanie niestandardowych rozwiązań. To prawda – nie zmienimy diagnozy i nie sprawimy że wszystkie trudności znikną. Ale możemy stopniowo wprowadzać niewielkie zmiany i stworzyć otoczenie, w którym Nasze dzieci będą się czuły bezpiecznie i pewnie. Małe kroki prowadzą do wielkich zmian.
